Zayn
( ODTWARZAJCIE TO NA OKRĄGŁO GDY CZYTACIE http://www.youtube.com/watch?v=No1vRAxh72s )(...)=twoje imię
(.....)=imię twojej przyjaciółki
Zayn
Wyobraź sobie, że ty i Zayn oraz reszta chłopaków macie po około 15lat. Chodziłaś dwa lata temu z Zaynem ale uznałaś ten związek za dziecinny i z nim zerwałaś, on prosił cię o jeszcze jedną szanse ale ty się nie dałaś przebłagać. Po dwóch latach od zerwania nawet się zakolegowaliście, choć wcześniej się nienawidziliście. Z upływem czasu zaczęłaś żałować rozstania. Ten dzień był jak zawsze wstałaś rano i wykonałaś codzienne czynności. Potem poszłaś na autobus którym co poniedziałek jeździłaś do szkoły z Zaynem i Niallem. Gdy szłaś na przystanek już z daleka już z daleka widziałaś chłopców jak palą papierosa. Przyspieszyłaś by zdążyć jeszcze z nimi zapalić.-Cześć chłopaki!-przywitałaś się mile z kolegami
-Cześć (...)
-Cześć(...)
powtórzyli po sobie i od razu dali ci pojare. Po spaleniu podjechał autobus, wsiedliście i odjechaliście. Potem dosiadła się do was (.....)
-Cześć kochanie:*-powitałyście się miłym pocałunkiem w policzek
-Siema chłopaki!!!-wykrzyczała z uśmiechem na twarzy :))
Podczas drogi do szkoły gadaliście o majówce która się zbliżała i o wielu innych tematach. Nie chodzicie razem do szkoły więc wysiadłaś z przyjaciółką kilka przystanków szybciej, machając odjeżdżającym chłopcom. Dzień szkolny jak dzień, dostałaś parę ocen, nauczyciel od angielskiego cię zdenerwował itp. Po lekcjach miałaś jeszcze spotkać się z Zaynem bo coś dla niego miałaś. Dzwoniłaś do Zayna parę razy ale on nie odbierał, więc postanowiłaś zadzwonić do Nialla
-Cześć Niall
-Cześć
-Powidz Zaynowi żeby wyszedł
-To ja wyjdę
-Dobra czekam
-Pa
Po czym się rozłączył. Czekałaś na chłopaka pod domem Malika, po chwili z domu wybiegł zadowolony Horan:
-Siema
-Siema
-Co tam- zapytałaś, chwilę pogadaliście dałaś mu dwie paczki z nasionami, po czym się pożegnaliście i poszłaś do domu.
W DOMU
Usiadłaś na krześle, ściągnęłaś buty i włączyłaś laptopa, po kilku wykonanych czynnościach przyszli twoi rodzice, po czym oznajmili że, idą do sąsiadów
-ja też idę- spontanicznie zareagowałaś ponieważ darzyłaś ich wielką sympatią. Gdy u nich siedzieliście zachciało ci się palić a więc wstałaś i oznajmiłaś
-Ja już idę
-Do domu?- zapytała mama
-nie-zastanowiłaś się
-nie wiem
-dobra to cześć córcia- sąsiadka pożegnała się z tobą przyjaźnie pa czym wyszłaś i od razu wykręciłaś numer Nialla.
-Cześć Niall jasteś jeszcze u Zayna??
-No cześć- powiedział chłopak dziwnym głosem
-(...) ale się upiłem
-Niall?
-Zaraz będę rzygał
-Niall gdzie jest Zayn???
-Nie wiem nie ma go tu!!!-Rozłączyłaś się. Chodziłaś po okolicy zmartwiona. Martwiłaś się ,że ukochany zrobił sobie coś złego. Przechodziłaś kilkukrotnie koło jego domu, gdy szłaś w tym kierunku myślałaś "MIMO ŻE,BARDZO SIĘ BOJE PSA ZAYNA TO TO PÓJDĘ TAM BO SIĘ MARTWIĘ". Nagle przejechał koło ciebie jeden drugi, trzeci ambulans nie wiedziałaś co się dzieje, ku twojemu zaskoczeniu wszystkie zatrzymywały się koło domu twojego "EX" podbiegłaś do jakieś kobiety która, stałą przy domu.
-Co się stało??-zapytałaś starszej kobiety
-ktoś skoczył z balkonu!- W jednej chwili łzy stanęły ci w oczach ci w oczach
-Zaynuś!!!-krzyknęłaś płacząc. Przedzierałaś się przez tłum ludzi i lekarzy nikt nie dał rady cię zatrzymać... w tym momencie cały twój świat się zatrzymał, zobaczyłaś swojego byłego leżącego na ziemi, ledwie oddychającego z pod jego głowy wydobywała się wielka ciemnoczerwona plama krwi.
-Zayn KOCHAM CIĘ!!!- oznajmiłaś nie wiedząc czy będziesz miała okazję jeszcze kiedyś to zrobić
-Ja też CIĘ KOCHAM!!!- Odpowiedział szczerze po czym zamkną oczy;( dla ciebie to był także koniec życia przecież chciałaś do niego wróci, twoje całe życie kręciło się wokół jego. Leżałaś na ciele swojego ukochanego rozpłakana i cała roztrzęsiona, uświadomiłaś sobie ,że ostatni raz czułaś zapach jego perfum, nagle jeden z sanitariuszy odciągną cię od chłopaka i zaczął wypytywać o szczegóły waszej znajomości. Płakałaś jak dziecko, nie mogłaś z siebie wydusić ani słowa, a za jego plecami widziałaś jak pakują twojego ukochanego w czarny worek. Nie chciałaś nic mówić cała roztrzęsiona uciekłaś do domu. Nie chciałaś z nikim już żyć ale wiedziałaś że, chłopak nie chciałbyś robiła coś głupiego. Po paru dniach mama wracając ze sklepu przyniosła ci kartkę, spojrzałaś na nią i znów wróciły wspomnienia z tamtego dnia, zaczęłaś płakać i nikt nie mógł tego przerwać.
"ŚWP:ZAYN MALIK
POGRZEB:07.05.2013r.
GODZ. 10:30
ZGINĄ-29.04.2013r.+"
Wiedziałaś że, wybierzesz się na jego pogrzeb przecież go KOCHAŁAŚ. W dniu pogrzebu od rana myślałaś o tym jak kiedyś sobie wyobrażałaś wasze wspólne życie, dzieci , ślub itd. Na uroczystości było wiele osób, a ty stałaś razem z rodziną. Po pogrzebie podszedł do ciebie Niall, obwiniał się o śmierć przyjaciela, ty też go obwiniałaś, ale nic nie chciałaś mówić wiedziałaś ,że on też jest rozpaczony, chłopak wręczył ci reklamówkę, otworzyłaś ją i ujrzałaś bluzę w której zawsze chodziłaś gdy byliście razem. Znowu znowu zaczęłaś płakać, ubrałaś ponownie bluzę i przypomniałaś sobie jak byliście razem nad morzem, a ty ciągle w niej chodziłaś. Niall powiedział tylko:
-On cię kochał od zawsze do teraz i teraz też cię na pewno kocha.- Odwrócił się i poszedł a ty dalej płakałaś jak byś miała 5 lat nad świeżą mogiłą swojego chłopaka i z nim gadałaś z nadzieją ,że cię słyszy. On był tam siedział koło ciebie i przytulał cię, mówiąc "ZAWSZE BĘDĘ CIĘ KOCHAŁ" ale skąd ty miałaś to wiedzieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz